kulawizna labradora

Pamiętniki Ajrisz #00 Kulawizna czyli nasza historia z młodzieńczym zapaleniem kości

Chociaż od tamtego czasu minęło parę lat, do dzisiaj dostaję zapytania o kulawiznę i jak sobie poradziłyśmy z Ajrisz. Pokazuje to, jak wiele psów ma podobny problem i jak trudno jest im czasami pomóc. Zdarza się, że właściciele uzyskują różne informacje w zależności od odwiedzonego weterynarza i jednocześnie sami szukają pomocy wszędzie, gdzie się da.

Postanowiłam więc przypomnieć temat.

6 miesięcy utykania na przednią łapę

Wrzesień 2007 r. Ajrisz ma obecnie 9 miesięcy i utyka na przednią łapę odkąd skończyła 3-4 miesiące  (jadła suchą karmę Royal i Eukanuba, waży 32 kg). Pierwszy weterynarz stwierdził, że to sprawy wzrostowe, szybko powinno minąć i zalecił ograniczenie ruchu.

Kiedy Ajrisz skończyła 5 miesięcy, pojechałam z nią do dr Atamaniuka, do Katedry i Kliniki Chirurgii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Chciałam skonsultować kulawiznę u jednego z najbardziej polecanych weterynarzy jeśli chodzi o tego typu problemy. Po RTG bioder i łokci doktor stwierdził, że nie ma żadnych zmian wywołanych przez dysplazję (i że chciałby, żeby wszystkie psy miały takie piękne biodra 🙂 oraz że może to być młodzieńcze zapalenie kości (łokieć), ale obraz zdjęcia nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie. Zalecił ograniczenie ruchu i Artroflex.

Teraz widzę, że być może to był moment, w którym należało zaprzestać poszukiwań, jednak Ajrisz kulała cały czas, nie mogła bawić się, biegać i nie mogłam czekać bezczynnie. Tym bardziej, że ten brak możliwości jednoznacznego stwierdzenia nie dawał mi spokoju…

Młodzieńcze zapalenie kości? Szukamy dalej

Weterynarz w Katowicach stwierdził, że Artroflexu nie poleca bo nie pomoże, a stosuje się go tylko u psów starych (!). Nie polecił też żadnego dodatku witaminowo-mineralnego gdyż mógłby zaszkodzić. W tym czasie Ajrisz jadła Boscha, i weterynarz powiedział “jak mogła Pani psu to podać, trzeba było zostać na Royalu i to na pewno wina nowej karmy”. Ajrisz zaczęła kuleć dużo wcześniej więc jeśli to są sprawy żywieniowe to raczej z winy Royala. Weterynarz na to: “niektóre psy widocznie dłużej muszą go jeść”. Kulawizny za bardzo nie zauważył na dwumetrowej przestrzeni gabinetu.

W tym czasie zaczęłyśmy chodzić do przedszkola dla psów. Spotkałyśmy tu hodowcę psów, według którego było to młodzieńcze zapalenie kości i mogło mieć związek z szybkim wzrostem Ajrisz spowodowanym karmą z dużą ilością białka (Royal). Polecił podawanie dodatków z minerałami i witaminami.

Kolejny weterynarz zalecił Caniviton i  tabletki wyżej wymienione. Stwierdził zupełnie nową rzecz – że to sprawa wiązadeł i możliwe jest zapalenie tkanek miękkich. Spytałam, czy to może być spowodowane przez uraz, on na to, że niekoniecznie.

Następny weterynarz dał Ajrisz serię zastrzyków przeciwbólowych i przeciwzapalnych oraz zalecił Artroflex. Pomogło rzeczywiście, Irish utykała coraz mniej, dalej jednak nie wolno jej było biegać bez smyczy. Zbadał dokładnie łapę Irish i stwierdził, że jego zdaniem z łokciem tak źle nie jest, ale nie podoba mu się nadgarstek. I że nie jest tylko prawa przednia łapa, ale wszystkie!  (z prawą jest najgorzej).

Zmiany w kościach, ale w nietypowym miejscu

Powtórzyłam RTG u dr GierkaPotwierdził brak dysplazji oraz zauważył delikatne zmiany w kościach  – jedna z nich mogłaby wskazywać na zapalenie ale jest trochę w nietypowym miejscu. Podczas badania łapy gdy ją zginał i naciskał (podobnie jak przy poprzednich) Ajrisz piszczała z bólu. Po jakimś czasie Ajrisz miała operację (sterylizacja) i gdy już doszła do siebie, kulawizna nadal się utrzymywała. Weterynarz zalecił karmę RC digest&osteo. Powiedział, że jeśli to nie minie, rozważy zastrzyki z fosforem i wapniem.

Na wakacyjnym wyjeździe rozmawiałam z kolejnym weterynarzem, który stwierdził, że przedwczesna (jego zdaniem) sterylizacja może powodować kłopoty z kościami i stawami przez cały okres dojrzewania! Po powrocie z wakacji spytałam, jak brak ruchu pogodzić z koniecznością ruchu dla prawidłowego rozwoju. Zalecił dużo pływania i żeby codziennie brać psa na miękką łąkę i puszczać go aby przebiegł szybko 100-200 m, ale bez skakania, złapać na smycz aby odpoczął i jeszcze raz to powtórzyć. Na koniec dodał, że to nieszczęście po prostu i trzeba czekać. Próbowałyśmy w tym czasie wywary z łapek kurzych (odstawiłyśmy, bo były silnie moczopędne).

Kulawizna tylko jednej łapy to nie młodzieńcze zapalenie kości

Powtórzyłyśmy też RTG u Fabisza, który powiedział, że jeżeli pies w takim wieku kuleje zmiennie na łapy to można od razu powiedzieć, że ma młodzieńcze zapalenie kości. Jeżeli – jak w przypadku Ajrisz – dotyczy to jednej łapy, robi się zdjęcia w celu wykluczenia innych schorzeń! 

Stwierdził też, że zastrzyki przeciwbólowe nie są wskazane, gdyż mogą powodować nadmierne przeciążanie łapy. Według niego ból nie jest silny, a w przypadku Ajrisz i tak nie jest źle – bywa że pojawia się gorączka i większa niechęć do ruchu. Opowiadał, że kulawizna najczęściej trwa do 12 miesiąca życia, ale miał psy, u których trwała do 2 roku życia (owczarki niemieckie). Zalecenia jakie nam zapisał: pływanie (bez ograniczeń), dieta i odchudzenie (Irish waży 34,5kg. Inni twierdzili, że nie ma aż takiej nadwagi i trzeba pilnować żeby tylko nie była cięższa), karma (nie podał konkretnej, każdemu psu co innego służy), glikozaminoglikany (jeżeli są w karmie nie trzeba podawać dodatkowo artroflex.)cierpliwość (nawet jeszcze rok…), ewentualnie dodatkowo zastrzyki przeciwzapalne – nie jest wyraźnie napisane, chyba traumazel’s. Żadnego aportu, skakania, i biegania bez smyczy.

Podejrzenie osteochondrozy

I chyba tej cierpliwości zabrakło najbardziej w tym momencie. Dr Fabisz zaczął nagle podejrzewać osteochondrozę – to była najgorsza informacja w całej tej historii. Pojawiła się groźba operacji. Stosowałyśmy zgodnie z zaleceniami żel Profenid i okłady z lodu oraz Piroxicam. Była też blokada  (zastrzyk do stawu), która pomogła tylko chwilowo.

Odwiedziłyśmy więc ponownie Katedrę i Klinikę Chirurgii UP we Wrocławiu i tym razem dr Siembieda wykluczył statecznie osteochondrozę i stwierdził, że to na pewno młodzieńcze zapalenie kości.

Styczeń 2008 – kulawizna minęła

Podsumowując, po długich miesiącach poszukiwań diagnozy u ponad 10 weterynarzy, po tych 10 miesiącach stanowiących prawie całe życie Irish, pierwszy raz jestem spokojna i wierzę, że będzie dobrze.

Stosowałyśmy na koniec zastrzyki traumeel i wprowadziłyśmy dietę BARF. Ostatecznie kulawizna minęła. Polecamy zapoznanie się z całym tematem “Kulawizna labradora” na Dogomanii, gdzie w odpowiedziach jest opisanych więcej historii diagnozowania i leczenia kulawizny. “Kulawizna labradora”


Blog AjriszZona.pl powstał prawie 10 lat temu na forum Dogomania. com w formie fotobloga. W “Pamiętnikach Ajrisz” wspominam nasze pierwsze tygodnie i miesiące z Ajrisz z postów i zdjęć zebranych


Zdjęcia ©AjriszZona.pl. Artykuły i zdjęcia stanowią własność AjriszZona.pl i są chronione prawami autorskimi. Wykorzystywanie ich w całości lub fragmentach bez pisemnej zgody właściciela AjriszZona.pl jest zabronione.


.

Podziel się z innymi miłośnikami psów

Zobacz też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wpisz odpowiednią liczbę *