Szlak Historii Militarnej Kaszub Północnych z psem

Panda na Szlaku Historii Militarnej Kaszub Północnych

W ostatnie wakacje powróciliśmy z Pandą na Szlak Historii Militarnej Kaszub Północnych. Jest to szlak samochodowy nad Bałtykiem, który biegnie od Dębek po Hel, przez miejsca związane z dziejami wojennymi i wojskowymi (budowle obronne, pomniki, miejsca bitew – w sumie ponad 80 miejsc).

Dzisiaj przedstawiamy Wam krótką relację, jednocześnie zachęcając do odwiedzin tego wyjątkowego miejsca.

Szlak Historii Militarnej Kaszub Północnych z psem
Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu z psem
Wojskowa Kolejka Wąskotorowa w Helu z psem

Szlak Historii Militarnej Kaszub Północnych z psem

Szlak oficjalnie rozpoczyna się nad ujściem Piaśnicy w Dębkach słupkiem nr 1 granicy polsko-niemieckiej 1919-1939 Kamieniem Wersalskim.

Po 28 czerwca 1919 roku Dębki stały się osadą położoną na samym północno-zachodnim krańcu II Rzeczypospolitej. Legenda głosi, że podczas trwania II wojny światowej, słupek nr 1 został ścięty i dostarczony Hitlerowi.

Zrekonstruowany słupek znajduje się przy moście nad Piaśnicą, przy wejściu na plażę nr 25 Wierzchucino.

Szlak prowadzi dalej, a my zwiedzamy kolejny jego element – zaporę minową na Półwyspie Helskim, zlokalizowaną pomiędzy Chałupami a Kuźnicą. Na pamiątkę zapory z 1939 roku ustawiono tu pomnik – kamień z grawerem oraz tablicę informacyjną zlokalizowaną przy parkingu. Obok miejsca ustawienia zapory minowej, czyli miejsca przerwania półwyspu, znajduje się jedna z piękniejszych plaż nad polskim morzem, z charakterystycznymi falochronami. Jest to plaża w Kuźnicy.

Samo miejsce przerwania półwyspu kryje wiele tajemnic, gdyż w czasie działań wojennych zostało wykorzystane przez obie strony konfliktu, kolejny raz w 1944 roku. Znaki ostrzegające przed wrakami, które można spotkać w tamtej okolicy, niekoniecznie dotyczą statków… W 2016 roku mocny odpływ ujawnił lokomotywy (a dokładniej parowozy) zakopane w rzędzie w piasku na wysokości tego samego miejsca, gdzie dokonano przerwania półwyspu. Parowozy sięgały daleko w morze. Umieszczenie ich tam było dziełem Niemców, którzy w ten sposób chcieli zabarykadować drogę czołgom. Barykada z parowozów znajdowała się zarówno od strony otwartego morza jak i Zatoki Puckiej. Aby parowozy umieścić w tamtym miejscu, Niemcy specjalnie zbudowali torowisko, z którego spychali je do wody.

Następnym naszym przystankiem było molo w Juracie, długie na 320 metrów. Na molo można wejść z psem, a widać stąd niemieckie torpedownie – dwa morskie obiekty dawnego niemieckiego poligonu wojskowego, zlokalizowane w Zatoce Puckiej właśnie w pobliżu Juraty i Jastarni. Obiekty te związane są z kolejnym, zlokalizowanym przy Babich Dołach, który jest od nich dużo większy. Budynki te służyły Niemcom za poligon doświadczalny do testowania torped przeznaczonych na wyposażenie ich łodzi podwodnych. Niemieckie zakłady obsługujące ten morski poligon nazywały się “Torpedowaffenplatz”. Dwa budynki od strony Juraty i Jastarni służyły jako wieże pomiarowe dla torped wysyłanych w ich kierunku od strony Babich Dołów (w budynkach znajdowała się załoga, która za pomocą urządzeń dokonywała pomiarów przepływających obok nich torped).

Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu z psem

Na szlaku znajduje się Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu, które “zaprasza wszystkie grzeczne pieski” i wita je miskami z wodą (wstęp dla psów jest bezpłatny). Muzeum składa się z kilku budynków położonych po obu stronach drogi wojewódzkiej nr 216. Zwiedzanie połączone jest zatem z przyjemnym spacerem pośród helskich lasów.

Z psem zobaczymy nie tylko wystawy plenerowe, ale wejdziemy też do wnętrza budynków. Z Pandą zwiedziliśmy m.in. Baterię Schleswig-Holstein (było to działo kalibru 40,64 cm o sile odrzutu do 635 ton), a w zasadzie jej pozostałości: Wieżę Kierowania Ogniem (czyli Wieża Dalmierza) z pomieszczeniem dowodzenia największej na świecie baterii 4064 mm Schleswig-Holstein oraz Stanowisko Ogniowe. Budynki znajdują się kilkaset metrów od siebie. Co ciekawe, zabytek ten jest uznawany za zabytek klasy światowej, gdyż była to pierwsza stała bateria najcięższego kalibru na świecie. Załogę działa stanowiło aż ok. 68 osób!

Wojskowa Kolejka Wąskotorowa w Helu z psem

Psy zabierane są chętnie na pokład Wojskowej Kolejki Wąskotorowej. Wyrusza ona z Muzeum Obrony Wybrzeża ze stanowiska artyleryjskiego Bruno i przez stanowisko Cesar (znajduje się tu strzelnica z bronią ostrą, więc nie polecamy zwiedzania tego miejsca psom, które boją się wystrzałów) dojeżdża do Muzeum Kolei Helskich. Znajduje się tu wiele ciekawych ekspozycji.

Trasa przejazdu kolejki nie jest długa (ok. 1000 metrów), a kolejka jedzie powoli, zatem przejazd nie jest uciążliwy dla czworonoga. Istotna jednak jest wysokość wagoników, które są wagonikami typu otwartego, a na pokład każdego prowadzi wysoki stopień. Psa najlepiej jest włożyć do wagonika, gdyż dla niego samego może być po prostu za wysoko do wskoczenia.

We wrześniu jest tu mało zwiedzających, zwłaszcza w czasie deszczowej pogody, na którą trafiliśmy za każdym razem. Między kolejnymi budynkami muzeum prowadzą leśne ścieżki, a wiele ekspozycji jest na wolnym powietrzu. Spotkaliśmy tu kilka innych czworonogów, a pracownicy muzeum nie tylko je akceptują, ale są dla nich bardzo mili.

Wszystko to sprawia, że warto tu zajrzeć z psem, zwłaszcza jeśli jest się miłośnikiem historii, Helu i Bałtyku.

Opisaliśmy tylko małą część szlaku. Dokładna mapa wraz z opisem dostępna jest na stronie www.kaszubypolnocne.pl, więcej informacji przeczytacie na www.jastarnia.pl. Zapraszamy także na stronę Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu.

Zobacz też na psiPARK.pl: Gdzie nad morze z psem?


Zdjęcia ©AjriszZona.pl. Artykuły i zdjęcia stanowią własność AjriszZona.pl i są chronione prawami autorskimi. Wykorzystywanie ich w całości lub fragmentach bez pisemnej zgody właściciela AjriszZona.pl jest zabronione.

.

 

Podziel się z innymi miłośnikami psów

Zobacz też:

2 przemyślenia nt. „Panda na Szlaku Historii Militarnej Kaszub Północnych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wpisz odpowiednią liczbę *