Zostawianie psa pod sklepem

Zostawianie psa pod sklepem

Aktualizacja 15 grudnia 2017 r.

Zostawianie psa pod sklepem ciągle ma swoich zwolenników, mimo że jest sprzeczne z przepisami prawa oraz ze zdrowym rozsądkiem.

O stanowisko w tej sprawie oraz działania zapobiegające zapytałam popularne w Katowicach sklepy, pod którymi niemal każdego dnia można spotkać przywiązane psy, a także Policję i Straż Miejską. Odpowiedzi przeczytacie w dalszej części artykułu.

Zacznijmy jednak od przepisów prawa oraz zagrożeń, z którymi wiąże się zostawienie psa samego pod sklepem.

Zostawianie psa pod sklepem – przepisy w Katowicach

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Katowicach (oraz w wielu innych miastach) nie jest dozwolone pozostawianie psa bez dozoru. Reguluje to niżej przytoczona Uchwała.

Uchwała nr XXIV/495/16 Rady Miasta Katowice, z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Katowice

Rozdział 6.
Obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe i ochrona przed bezdomnymi zwierzętami
§ 16. 2. Utrzymujący zwierzęta domowe zobowiązani są do sprawowania nad nimi właściwej opieki, a w szczególności nie pozostawiania ich bez dozoru.[1]

Zostawianie psa pod sklepem – zagrożenia

Psy, które są zostawiane pod sklepem narażone są na kradzież, drażnienie, czy nawet uszkodzenie ciała (zobaczcie film na końcu artykułu). Niektóre przywiązane są wprost na miejscu parkingowym, co naraża je na przejechanie. Nawet w upalne dni można zaobserwować nieprawidłowo dobrany kaganiec, który uniemożliwia im dyszenie.

Psu przywiązanemu pod sklepem bez opieki często towarzyszy stres i strach. W przypadku zagrożenia ma jak uciec i może odpowiedzieć agresją. Szczekanie i brak właściciela może też przestraszyć przechodzące obok osoby.

Pies pozostawiony pod sklepem – co robić?

Jeżeli jesteśmy świadkami takiego zdarzenia, możemy (a nawet powinniśmy) powiadomić Straż Miejską. Niestety – jak się przekonałam – interwencja bywa niewystarczająco szybka, aby Straż Miejska mogła zastać pod sklepem psa i jego właściciela.

Z kolei zgłoszenie pracownikowi sklepu faktu pozostawienia psa jest mało skuteczne. W Netto usłyszałam od personelu “ale my nie zaglądamy na parking“, a po interwencji kierownika pies został przepięty kilka metrów dalej od sklepu i pozostawiony nadal bez opieki.

Czy przedstawiciele sklepów chcą coś zmienić?

Powołując się na powyższe przepisy i zagrożenia skontaktowałam się z popularnymi w Katowicach sklepami, pod którymi przywiązywane są psy.

Zapytałam, czy przewidują akcje informacyjne skierowane do klientów lub zwracanie im uwagi w momencie, gdy przywiązują psa, czy też może działają już w tym zakresie. Pytałam np. o tabliczki informujące o tym, by nie zostawiać psa bez opieki, czy też o możliwość zwrócenia uwagi przez personel sklepu.

Sklepy: Przepisy dotyczą właścicieli psów, nie nas

Pierwszą odpowiedzią było najczęściej to, że ww. Uchwała dotyczy właścicieli zwierząt, a nie właścicieli sklepów. Oczywiście się z tym zgadzam, jednak pytałam o działania sklepów, nie o interpretację przepisów.

Należy tu podkreślić, że teren na którym dochodzi do pozostawienia psa bez dozoru należy do sklepu. Tymczasem spotkałam się z brakiem zainteresowania ze strony pracowników, co się dzieje na terenie sklepu.

Byłam także informowana, że pozostawienie psa można zgłosić odpowiednim służbom oraz personelowi sklepu, który może powiadomić te służby. Jak pisałam wyżej – to się nie sprawdziło.

Czy możliwe jest jednak coś więcej? Przeczytajcie kolejne odpowiedzi.

ALDI : Proszę się nie denerwować psem, który przed sklepem czeka na swojego pana

Pies ze zdjęcia musiał zostać przez klienta na czas trwania zakupów przywiązany i po zakupach zabrany. Takie sytuacje się zdarzają, zwierzęta muszą zostać na zewnątrz sklepu i nie mogą wejść razem z klientem na jego obszar. Proszę więc się w przyszłości nie denerwować psem, który czeka na swojego pana przed wejściem do naszego marketu.”
 Pan Grzegorz z ALDI w odpowiedzi na mój artykuł: “wyrażamy zrozumienie dla naszych Klientów, którzy chętnie w trakcie spaceru ze swoim pupilem, wstępują na drobne zakupy.

NETTO: Bezcelowe jest umieszczanie znaków zakazujących pozostawiania psów pod sklepem

My ze swojej strony nie jesteśmy w stanie zatrudnić pracowników, którzy będą monitorować w tym zakresie nasze parkingi. Nie należy to także do obowiązków naszych pracowników. Uważamy, że bezcelowe jest także umieszczanie znaków zakazujących pozostawiania psów pod sklepem. Nie możemy zabronić właścicielom czworonogów przychodzenia na zakupy z ich podopiecznymi.

BIEDRONKA: Możemy uczulić personel, jednak nie ma możliwości monitoringu pod tym kątem

Ze swojej strony możemy uczulić personel na zgłaszane przez Panią kwestie, jednak musimy zaznaczyć, iż nasi pracownicy nie mają możliwości stałego monitoringu parkingu pod tym kątem.

LIDL: Przekazaliśmy informacje do odpowiedniego działu

Jesteśmy otwarci na wdrażanie kolejnych rozwiązań w przyszłości, dlatego dziękujemy za sygnał z Pani strony oraz zwrócenie uwagi na opisaną kwestię. Przekazaliśmy przesłane przez Panią informacje do odpowiedniego działu w naszej firmie.

Obecnie czekam na informację co dalej dzieje się w “odpowiednim dziale”. Przy okazji pytamy, jak często myte są sklepowe wózki (widzieliśmy ostatnio, jak sika po nich pies przywiązany i zostawiony bez opieki).

LEWIATAN: milczy do dzisiaj…

…widocznie nie ma stanowiska w tej sprawie.

Szkoda, że sklepy, które mają ogromną możliwość dotarcia do swoich klientów, zamiast zrobić coś więcej – bagatelizują problem.

Warto o tym pomyśleć, gdy pojawi się w sprzedaży kolejna kolekcja akcesoriów dla czworonogów. Ja na pewno z niej nie skorzystam.

Mam nadzieję, że dzięki mojej korespondencji i artykułowi chociaż parę osób zastanowi się dwa razy zanim przywiąże psa pod sklepem, a właściciele sklepów mimo wszystko rozważą chociażby najmniejszą akcję informacyjną.

A teraz film dla tych, którzy nadal uważają, że zostawianie psa pod sklepem to dobry pomysł (nawet “tyko na chwilę, dosłownie na minutę“):

Jest nadzieja?

Piekary Śląskie, brawo za artykuł “Nie zostawiajmy psów samych w miejscu publicznym” i apel, do którego się przyłączam:

“Jeśli kochamy nasze psy, szanujmy ich uczucia i nie narażajmy ich niepotrzebnie na stres i strach.”

Mam nadzieję, że inne miasta wezmą przykład z Piekar Śląskich.

Zostawianie psa pod sklepem a komentarz Straży Miejskiej

O komentarz w sprawie zostawiania psa pod sklepem w świetle obowiązujących przepisów zwróciłam się do rzecznika prasowego Policji, który odesłał mnie do Straży Miejskiej w Katowicach. Dostałam odpowiedź poruszającą kwestie związane z opieką nad psem oraz jak cytuję niżej:

Na problem, przywiązywanych pod sklepami psów, zwracają mi  uwagę  mieszkańcy. Rzeczywiście, czworonogi są pozostawiane na ulicy bez opieki. Zwierzęta przebywają wtedy w różnych warunkach atmosferycznych. Trzęsą się z zimna i ze strachu, często szczekają. Właściciele nie zdają sobie sprawy ile rzeczy może spotkać takiego psa. Zwierzę może się przegrzać bądź wychłodzić, ktoś może wyrządzić naszemu pupilowi krzywdę. Jeśli pojawi się zagrożenie, to pies nie jest w stanie uciec, może zachowywać się agresywnie. Przywiązane psy często odstraszają innych klientów sklepu, pies może zostać skradziony.

Ktoś powiedział mi kiedyś, że taka sytuację porównałby do małego dziecka –  kto zostawiłby swoje trzyletnie dziecko przed sklepem czy pocztą, a sam stanął w kolejce. Uważamy, że w przypadku psów jest to całkowicie normalne i że czworonogi powinny grzecznie czekać na nasz powrót – w końcu co takiego  może się wydarzyć przez dziesięć góra piętnaście minut

Pozostawienie psa na długi czas w złych warunkach atmosferycznych, może być interpretowany jako forma znęcania się, nawet jeśli ktoś uczynił to bezmyślnie, nieświadomie. Skutkiem takiego traktowania pupila może być czasowe odebranie psiaka właścicielowi i przekazanie go do schroniska dla zwierząt. Decyzja podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Te organy muszą jednak najpierw otrzymać odpowiednie zgłoszenie.

Najprostsze, co można zrobić  na początku,  jest zgłoszenie się do punktu informacyjnego w centrum handlowym lub do sklepu z prośbą o podanie przez np. megafon komunikatu o psie. Komunikat powinien zostać odczytany kilkukrotnie, a zgłaszający problem powinien odczekać, aby pozwolić właścicielowi na zgłoszenie się do informacji.

Naturalnie właściciel psiaka może  równie dobrze zignorować komunikat. Wtedy jednak mamy nie  tylko świadków swoich działań, ale unikamy  problemów z właścicielem, który np. mógłby nas oskarżyć o kradzież psa, którego ktoś  zabrałby i przekazał np. do schroniska.

Jak w każdej sytuacji życiowej, tak i w tym przypadku należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Dotyczy to właścicieli zwierząt jak i mieszkańców. Do sprawy należy podejść ze zrozumieniem i wyrozumiałością. Trudno w krótkich zdaniach mówić tu o aspektach tego, powiedzmy “procederu”. Jeżeli jest to sytuacja trwająca tzw. chwilę, to mnie to nie przeszkadza.  Bo niejednokrotnie zwierzę pozostawione same w domu, gdy my idziemy na zakupy , szczeka, wyje jest zestresowane, trzęsie się.

Straż miejska podejmuje indywidualnie wszystkie czynności związane z psami.

Trudno tu jednak mówić o odczuciach, czy komuś przeszkadza ta sytuacja w zależności od czasu trwania. Czekam obecnie na doprecyzowanie kwestii interpretacji przepisów.

Zostawianie psa pod sklepem


Zobacz też


[1] http://dzienniki.slask.eu/Compatible/Details?Oid=47238


©AjriszZona.pl. Artykuł i zdjęcia stanowią własność AjriszZona.pl i są chronione prawami autorskimi. Wykorzystywanie ich w całości lub we fragmentach bez pisemnej zgody właściciela AjriszZona.pl jest zabronione.

.

Podziel się z innymi miłośnikami psów

Zobacz też:

14 przemyśleń nt. „Zostawianie psa pod sklepem

  1. Na osiedlach to jest tak, że psy często biegają luzem, a właściciele słabo ich pilnują. W takich okolicznościach zostawiać psa samego pod sklepem na smyczy, że w razie kłopotów nawet nie może uciec czy się obronić, to jest jakaś katownia. Ile razy już coś takiego widziałam. Ale kto się ma zająć tym problemem? Ignoranci od zostawiania kup po trawnikach czy sklepy, które tylko liczą pieniądze? 🙁

  2. Odpowiedzi sklepów – żal. Zachowanie właścicieli psów również nie jest godne podziwu. Warto wiedzieć jednak, jaki stosunek do zostawiania psów bez opieki mają te sklepy. Zniechęciło mnie to do zakupów u nich.

  3. Ja bym jednak nie winiła sklepów. To właściciele powinni zadbać o swoich czworonogów. Należyta opieka nad własnym pupilem to nie obowiązek marketów. Artykuł napisany na siłę, nie poparty odpowiednią podstawą prawną.
    Tak, zrzucajmy odpowiedzialność za swoje zwierzęta na innych. Niech oni się martwią, że ja mam psa. A co!

    1. Chyba nie załapałaś o co chodzi albo słabo udajesz. Sklep nie ma wypełniać obowiązków właściciela psa, ma NIE DOPUSZCZAĆ do tego, by na jego terenie dochodziło do łamania prawa i uniemożliwiać to właścicielom psów albo temu przeciwdziałać choćby informacyjnie, tak samo jak jakoś jednak zakazuje wstępu na teren sklepu z psem. To na właścicielu ciążą obowiązki, a jak widać ogromne grono takich właścicieli i tak łamie prawo. Jak Ci się przepisy nie podobają, to się wyprowadź 🙂

    2. Kimi ja też nie winię sklepów za to, że ludzie zostawiają pod nimi przywiązane psy. Zwracam uwagę, że sklepy bagatelizują problem, a szkoda, bo mają dużą siłę oddziaływania również na zachowania ludzi i mogłyby ją pozytywnie wykorzystać.

      Jestem bardzo ciekawa, o jakiej “odpowiedniej podstawie prawnej” mówisz, podziel się z nami.

  4. Temat jest aktualny o każdej porze roku. Szczególnie latem i zimą tych piesków szkoda – siedzą i marzną albo im bardzo gorąco, a nie mają dostępu do wody. Ogólnie powinniśmy mieć trochę więcej wyobraźni. Nawet jak nasz pies jest grzeczny, cichy i spokojny to może kogoś wystraszyć. A jak są takie typowe “szczekacze” to już w ogóle problem ich porzucania pod sklepem może być bardzo poważny. Ludzie boją się podejść, wziąć wózek, bo skąd mają wiedzieć, że pies się na nich nie rzuci?

  5. Aktualizacja: “Wyrażamy zrozumienie dla naszych Klientów, którzy chętnie w trakcie spaceru ze swoim pupilem, wstępują na drobne zakupy.” – pan Grzegorz z ALDI w odpowiedzi na mój artykuł.

    1. Szanowna Pani,
      przytoczona przez Panią wypowiedź jest wyrwana z kontekstu i całkowicie zmienia sens mojej odpowiedzi. Dlatego przytaczam ją w całości, aby Pani czytelnicy mogli sobie wyrobić właściwe zdanie o naszej firmie.

      Szanowna Pani,

      dziękujemy za podjęcie tematu bezpieczeństwa zwierząt oczekujących przed sklepem na powrót swoich właścicieli z zakupów. Rozumiemy Pani intencje i popieramy ideę edukowania i promowania właściwych postaw wobec zwierząt.

      Jednocześnie wyrażamy zrozumienie dla naszych Klientów, którzy chętnie w trakcie spaceru ze swoim pupilem, wstępują na drobne zakupy.

      W naszym odczuciu, dobrym rozwiązaniem byłaby akcja informacyjna zorganizowana przez właściwą organizację lub stowarzyszenie działające na rzecz czworonogów i skierowana do właścicieli psów.

      Gdyby taka akcja miała mieć miejsce, wyrażamy chęć jej poparcia. Zapewniamy też, że uczulimy naszych pracowników na zgłaszane przez Panią kwestie.

      Mamy nadzieję, że nasza odpowiedź będzie dla Pani pomocna.

      Z poważaniem,
      Grzegorz Gembala
      Kierownik Personalno-Administracyjny
      ALDI Sp. z o.o.

      1. Przytoczę więc i całą korespondencję od pani Izabeli:

        “Witam,

        W załączniku zdjęcia obrazujące aktualne wejście do naszego sklepu. Pies ze zdjęcia musiał zostać przez klienta na czas trwania zakupów przywiązany i po zakupach zabrany. Takie sytuacje się zdarzają, zwierzęta musza zostać na zewnątrz sklepu i nie mogą wejść razem z klientem na jego obszar.
        Proszę więc się w przyszłości nie denerwować psem, który czeka na swojego pana przed wejściem do naszego marketu.

        Pozdrawiam “

      2. Oraz odpowiedź pani Joanny z 11 sierpnia (dodam, że odpowiedź od kierownika – pani Izabeli – nigdy sama nie nadeszła, musiałam się kilkakrotnie dopytywać, wiadomość ta przyszła dopiero 28 września):

        “Szanowna Pani,

        Pani wiadomość została przekierowana do Kierownika odpowiedzialnego za wskazaną lokalizację. Proszę oczekiwać na kontakt w tej sprawie.

        Pozdrawiam”

        Teraz mamy pełny obraz. NIE TO ZMIENIA FAKTU, że napisał Pan, że: “wyrażamy zrozumienie dla naszych Klientów, którzy chętnie w trakcie spaceru ze swoim pupilem, wstępują na drobne zakupy.”

        Cieszę się, że artykułem przykułam Pana uwagę, mam nadzieję, że przełoży się to na Państwa działania.

      3. Nie widzę różnicy w znaczeniu.

        Widzę za to, że nie chce Pan podjąć żadnych działań z własnej inicjatywy. Na pewno będzie Pan rozumieć postawę klientów – w końcu zostawiają u Was pieniądze i zwrócenie im uwagi mogłoby skutkować kilkoma złotymi mniej, a to ważniejsze niż bezpieczeństwo “tylko” psa i “tylko” przechodniów.

        Warto wiedzieć co się liczy. Zresztą dotyczy to wszystkich sklepów z artykułu.

  6. Bardzo ciekawy wpis skłaniający do myślenia. Również nie przepadam za widokiem psa przywiązanego przed sklepem, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Czasem to zakrawa o pomstę do nieba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wpisz odpowiednią liczbę *